Pofilipinowo
07.02.2009
To nie był najlepszy wyjazd, żeby nie skłamać – jeden z gorszych.
Dlaczego, to w tekście się wyjaśni za jakiś czas, na razie tylko wrzucam paręnaście zdjęć, jako zapowiedź.
Wróciłem wczoraj do Szanghaju, jest pochmurnie i ponuro, jedenaście stopni (trochę zimno w głowę, ale to się pewnie przyzwyczaję za parę dni), cieszę się, że jestem w domu.
It wasn't the best of my trips, to be honest - probably one of the worst.
Why, I will explain in the article, in a few weeks, for now I'm putting in a number of pictures, as a preview.
I got back to Shanghai last night, it is cloudy and gloomy, eleven degrees above zero (kinda cold, after the tropics, but I will get adjusted quickly) I am glad to be home.

















the Author