foto - ag.com
Chiny - Malezja - Hong-Kong
Kambodża - Laos - Tajlandia
Wietnam - Singapur - Makau
Logowanie
login:
hasło:
Zapamiętaj mnie
Shanghai

Autorze

Newsletter
Zawsze aktualne informacje
Jesteś tutaj: Start > Informacje o: > Autorze

O Autorze


Ut tellus dolor, dapibus ege lemen tumrsus eleifend, nean auctor wisi. Aliquam erat volutpat. Duis aturpis. Integer rutrum ante eu.


Ut tellus dolor, dapibus ege lemen tumrsus eleifend, nean auctor wisi. Aliquam erat volutpat.


Ut tellus dolor, dapibus ege lemen tumrsus eleifend.


Ut tellus dolor, dapibus ege lemen tumrsus eleifend, nean auctor wisi. Aliquam erat volutpat.

Hmmm... Witam,


Nazywam się Arkadiusz Giemza. Od ponad ośmiu lat mieszkam w Chinach, zajmując się uczeniem języka angielskiego, podróżowaniem, oraz pół-profesjonalnie fotografią i działalnością dziennikarsko-pisarską (tak naprawdę to plątaniem się po regionie z moim aparatem i pisaniem o tych wędrówkach na mojej stronie).

Jako, że mam masę innych zajęć niezbyt aktywnie podchodzę do promowania moich zdjęć i tekstów (w sieci są i cieszą się dość dużą popularnością, to mi na razie wystarcza), jak dotychczas zdjęcia/teksty ukazały się w dzienniku Rzeczpospolita, w dwóch regionalnych tygodnikach na Podkarpaciu (Podkarpacie oraz Nasz Glos), oraz w japońskojęzycznym miesięczniku wydawanym w Szanghaju.

Pochodzę z Krosna, woj. podkarpackie, dawniej krośnieńskie. W Państwie Środka obchodzę urodziny od 1999 roku. Dotarłem tutaj w wieku dwudziestu czterech lat w dość zawiłych okolicznościach, kiedyś napiszę o tym książkę, teraz wersja skrócona.

W roku 1997 ukończyłem, po długich i ciężkich cierpieniach, krośnieńskie Nauczycielskie Kolegium Języków Obcych, NKJO.
Przez rok pracowałem w świętej pamięci Agencji Rozwoju Regionalnego "Karpaty" w Krośnie, gdzie większość czasu spędziłem dzwoniąc do kilkunastu krajów Europy, pisząc maile i faksy po angielsku,oraz grając w Blood na komputerze. I czasami jeżdżąc za granicę na koszt Komisji Europejskiej, w ramach różnych programów pomocowych (np. PHARE).

Kiedy mi się to znudziło pojechałem na rok do Anglii. Pod koniec pobytu, kiedy znów powoli zastanawiałem się co ze sobą zrobić, w pewien deszczowy poniedziałek w pralni zacząłem czytać zostawioną przez kogoś gazetę i zauważyłem ogłoszenie: nauczyciel angielskiego potrzebny, Ankara, Turcja.
W końcu jestem wykształconym, wykwalifikowanym nauczycielem, pomyślałem sobie. Zacząłem wysyłać listy i maile, nie było łatwo, dopiero po dwóch miesiącach i wysłaniu ponad osiemdziesięciu listów (jakby nie było angielski to nie mój język ojczysty i nikt nie chciał wierzyć, że naprawdę nieźle nim władam) dostałem pracę. W Harbinie, w Chinach.

Jeden rok pracowałem w prywatnej szkole, gdzie traktowani byliśmy jak zło konieczne, potrzebni do robienia interesu, ale tak naprawdę to niechciani, zdecydowanie nie podobała mi się tamta szkoła (HSFLC - Harbin Star Foreign Language College, zwany też Harbin Star Foreigners' Labour Camp).
Następne dwa lata spędziłem na jednym z harbińskich uniwersytetów, HaErBin Shang Ye Da Xue, dwukrotnie zostałem wybrany przez moich studentów 'najlepszym nauczycielem wydziału.'

W sierpniu 2002 przeprowadziłem się do Szanghaju i prawdopodobnie zostanę tutaj na dłużej. Pracowałem pięć lat w programie joint-venture kanadyjskiego Niagara College i Shanghai Commercial School, od września 2007 pracuję w Sino-British College. Oprócz tego zatrudniony jestem w British Council jako egzaminator testów IELTS oraz BULATS.

Wolny czas staram się dzielić między rodzinę (lato) oraz podróże (zima).
Zwiedziłem niezły kawałek Chin, byłem po kilka razy w Hong Kongu i w Makau, dwa razy w Tajlandii. Odwiedziłem też Malezję, Singapur, Laos, Wietnam, dwa razy Kambodżę. Następny na celowniku jest Nepal, a potem Filipiny, gdzie mój znajomy właśnie kupił dom, a później zachód Chin i Pakistan.
pozdrawiam,
A.Giemza
Szanghaj, 10.2008
Polityka prywatności | Ostatnia modyfikacja: 13.07.2010 16:07 | Powered by Actualizer CMS
Tworzenie stron www Projektowanie stron www